OPOWIADANIE ZAINSPIROWANE LEKTURĄ

07.02.2016, 20:37, redakcja

 

 

Autorka:

Karina Sztabińska kl. 4a


 

Tytuł utworu:

"Fascynujący sen"


 

 

 

 

 


     Była godzina 20:00. Właśnie skończyłam czytać lekturę, którą zadała nam pani dyrektor na czas ferii.
      Uradowana weszłam do pokoju, aby powiedzieć mamie, że przeczytałam tę ciekawą książkę. Ucieszyła się, że tak szybko uporałam się z lekturą i zapytała o wrażenia. Bardzo chętnie zaczęłam jej opowiadać fantastyczną przygodę bohaterów z Narnii, ale mama, słuchając i przyglądając mi się, zauważyła, że jestem zmęczona. Zaproponowała, bym udała się do swojego pokoju i położyła do łóżka, a rano wrócimy do naszej rozmowy. Wskoczyłam więc pod kołdrę i sama nie wiem, kiedy słodko zasnęłam.

 

     Nagle znalazłam się w ogromnej szafie. Ku mojemu zdziwieniu zobaczyłam tam wiele sztucznych futer. Przepchnęłam się przez nie i wtedy coś ukłuło mnie w stopę. Zamknęłam z bólu oczy i kiedy je znów otworzyłam, nie byłam już w pokoju ani w starej szafie. Otaczało mnie wiele iglastych drzew, była wiosna (chociaż w prawdziwym świecie panował środek zimy), a ja stałam i wpatrywałam się w słup latarni.
     Naraz doszły do mnie różne odgłosy: „Kto mnie prześcignie?”, „Będę pierwsza, mówię wam!”, „Ile to jeszcze potrwa?”, „Mój koń się męczy.”
     Ku własnemu zdziwieniu zobaczyłam cztery wierzchowce, na których siedzieli dwie dziewczynki oraz dwóch chłopców. Na mój widok zsiedli z rumaków i przywitali się przyjaźnie. Opanowała mnie myśl, że to mogą być bohaterowie wspaniałej lektury, którą dziś przeczytałam.
- Czy mogłabym wiedzieć, co to za miejsce? – zapytałam nieśmiało.
- Ta czarodziejska kraina to Narnia – odpowiedziała najmłodsza z rodzeństwa – Łucja.
- Powiedz, jak tu trafiłaś? – zagadnęli chłopcy.
- Weszłam do szafy, która była dość sporych rozmiarów, następnie przecisnęłam się przez grube futra, usłyszałam konie i zobaczyłam was – odpowiedziałam.
Rodzeństwo przez chwilę patrzyło na mnie jak na "wariatkę". Wiedziałam, że oni także trafili tu w ten sam sposób.
- Chodź, oprowadzimy cię po królestwie – odparł Piotr.

     Spędziłam z nimi wiele wspaniałych chwil, pokazali mi jarmark, który nosił nazwę "Aslanjark" na cześć wspaniałego pierwszego monarchy Narnii i jej okolic. Miejsce to było cudowne. Bawiłam się rewelacyjnie. Poznałam nie tylko czterech wspaniałych władców Narnii, ale też Aslana – potężnego lwa z piękną złocistą grzywą. Tradycją jest, że na koniec "Aslanjarku" każdy, kto cenił i szanował tego dużego i groźnego, lecz przyjacielskiego kota, mógł go zobaczyć. Zuzanna powiedziała, że wykazałam się wielką dobrocią i odwagą, więc w nagrodę mogę osobiście poznać i porozmawiać z potężnym Aslanem.


     Byłam naprawdę szczęśliwa. Znowu zamknęłam oczy. Gdy kolejny raz je otworzyłam, leżałam już w swoim łóżku. A to ci dopiero przygoda! Szkoda, że to był tylko sen. Cieszę się, że ta książka dostarczyła mi wielu ciekawych wrażeń i nie mogę się już doczekać, kiedy będę mogła przeczytać kolejny tom.

 
« Wstecz

 

 

 

PLAN LEKCJI

2017/2018

1 8.00 - 8.45
2 8.55 - 9.40
3 9.50 - 10.35
4 10.45 - 11.30
5 11.40 - 12.25
 

przerwa obiadowa

6 12.40 - 13.25
 

przerwa obiadowa

7 13.45 - 14.30
8 14.35 - 15.20
9 15.25 - 16.10

SPRAWDŹ AKTUALNY JADŁOSPIS

NASZEJ STOŁÓWKI