W ZIMOWEJ SZACIE

15.02.2014, 19:58, redakcja

Za oknem zima, mroźna i śnieżna.

Bez trawy zielonej i łąki zamglonej.

Gdzie byś nie spojrzał, białe płatki leżą.

Po ulicy ludzie idą i marzną,

a ty siedzisz w ciepłym domu,

pijesz herbatę i myślisz o tacie.

                                                           DOMINIKA MOLDA (6B)


Sroga zima daje się we znaki,

uciekają wszystkie ptaki.

Dzieci lepią dziś bałwana

i śniegu mają po kolana.

Śnieg pod nogami skrzypi skrzyp, skrzyp,

w stawach nie ma żadnych ryb.

Dzieci lubią panią zimę,

która ma białą pelerynę,

i nie chcą, by się skończyła,

bo dopiero co do nich przybyła.

                                                                         PATRYK BOSZKO (4D)

Nadchodzi zima.

Dachówki śpiewają, dzwonki namawiają,

by wyciągnąć sanki i lepić bałwanki.

 

Zima przeszła właśnie przez sad,

zamroziła szare liście,

które spadły oczywiście.

 

Wiatr mocno wyje,

mróz mrozi wielki

i wodę ścina w lustra sopelki.

 

Śnieg pod nóżkami skrzypi, skrzyp, skrzyp,

jeziorka zamarzają,

dzieci po nich się ślizgają.

WIKTORIA DZIĘGIELEWSKA (4D)

"Miasto zimą"

Na ulicy ślizgawica, puch przykrywa dachy.

Wietrzyk mocno wieje, ledwo widać gmachy.

 

Zimno jest i chłodno, mróz dziś czują wszyscy.

Po śnieżnej kołderce idą, jakby byli zimie bliscy.

 

Niosą torby, parasole, spieszą się, by zdążyć do zmroku.

Bo mroźna zima właśnie zawitała, zima, na którą czekali od roku.

JUSTYNA BIENIEK (4B)

          "Zimowy lis"

Po białym dywanie chodzi lis.

Ma grube futro i puszysty ogon.

Z zimy sobie drwi.

 

Biały śnieg w powietrzu błyska

jak gwiazdeczka na niebie.

Zimna, pochmurna noc,

ale lis jest u siebie.

ALEKSANDRA SZYĆKO (4B)

"Gdy spadnie śnieg"

W lśniącym lesie ociężałe gałęzie

rzucają jasny blask.

Roześmiany zwykle księżyc

jak świat już uśpiony.

Wiatr jedyny cieszy się zimową nocą.

Unosi białe kołtuny śniegowe,

by z powrotem usadzić je na ziemi.

Cały las okryty delikatną szatą

wydaje się zaczarowany.

Wysoko gwiazdy przedzierają się przez półmrok,

żeby nadać blasku wszystkiemu dookoła.

W lesie leciutkie kryształki

lśnią niczym diamenty...

Cisza. Spokój. Świat śpi...

                                                     WERONIKA ŻOŁĘDZIOWSKA (6A)

 

W ten piękny zimowy poranek

zobaczyłem sikorkę na polanie.

Dałem jej trochę chleba

i zaraz poleciała do nieba.

 

Potem ciągle podlatywała,

żebym jej więcej dawał.

Następnie ją zapytałem,

czy lubi takie danie,

ale ona bez słowa szybko odleciała.

 

Więcej już nie przyleciała,

chyba jeść nie chciała.

Okryła się zimową szatą

i latała, czekając na lato.

JAKUB GROMELSKI (6C)

 
« Wstecz

 

 

PLAN LEKCJI

2017/2018

1 8.00 - 8.45
2 8.55 - 9.40
3 9.50 - 10.35
4 10.45 - 11.30
5 11.40 - 12.25
 

przerwa obiadowa

6 12.40 - 13.25
 

przerwa obiadowa

7 13.45 - 14.30
8 14.35 - 15.20
9 15.25 - 16.10

SPRAWDŹ AKTUALNY JADŁOSPIS

NASZEJ STOŁÓWKI

 

BEZPIECZNA +